Facebook. Nowa era dialogu z fanem.

Koronawirus wyrzucił przez okno wszystkie nasze plany marketingowe (i osobiste). Mamy do czynienia z wpływem pandemii na poziomie prywatnym, jak i zawodowym.
Każdy z nas podejmuje środki ostrożności. Jesteśmy zamknięci w naszych domach, dzieci nie chodzą do szkół, studenci na uczelnie. Nie możemy odwiedzać przyjaciół, rodziny. Nie możemy jeść w naszych ulubionych restauracjach ani chodzić do kina. Jest to czas, w którym nasza wrażliwość i empatia wzrasta, nie tylko w Internecie. Jest to świetna okazja dla marek, aby w tym trudnym czasie się wyróżniły i pokazały, że są otwarte na konsumentów.

Komunikacja w erze koronawirusa

Wiemy już, że wcześniej zaplanowane treści w większości przypadków poszły do kosza, gdyż mogły one zostać odebrane jako niewłaściwe. Chodzi głównie o reklamy czy posty sprzedażowe, które zachęcałyby do złamania odgórnych zaleceń WHO – np. zachęcających do odwiedzenia sklepu. Treści pokazujące i zachęcające do czynności na ten moment „zabronionych” stałyby się antyreklamą dla marki. W erze koronawirusa, kwarantanny, gdy podstawowym pytaniem, jakie stawiają sobie użytkownicy brzmi „jak przetrwać w domu?” to  idealny czas dla marek, by dostarczyć rozrywki, ciekawych treści swoim fanom.

Co komunikowano na fanpagach? To, co obecnie może zainteresować naszych fanów! W komunikacji trzeba być tam, gdzie klienci. Najważniejszym jest, by zbudować społeczność tak, aby została z nami na dłużej. Dlaczego więc nie zapytać wprost naszej społeczności czego potrzebuje, jakie treści by ją interesowały, jakie materiały będą dla niej atrakcyjne w tym trudnym dla wszystkich okresie?

 

Niezależnie z czym nasza marka musi się mierzyć, warto pamiętać, że to praca na żywym organizmie. Gotowym na kompromisy i otwartym na propozycje. Wejście w bezpośrednią korespondencję z naszymi fanami dostarczy nam nie tylko niezbędnych informacji na temat naszej grupy docelowej, ale też najważniejsze – informację, jaki content ich interesuje. A zdobywamy te dane od najważniejszych – naszych fanów.