Co jest grane, czyli przegląd reklam Super Bowl 2019

Z czym kojarzy się Super Bowl? Z futbolem amerykańskim. Z czym Super Bowl kojarzy się branży reklamowej? Z reklamami! Dlatego zamiast pilnie śledzić wynik meczu czekamy na to, co przygotowały marki. Tegoroczne reklamy komentuje Emilia Czerwiec, nasza senior copywriter.

Tak to się robi

Super Bowl znowu odpowiada na pytanie, jak rozegrać budżet mediowy po mistrzowsku. I chociaż w poprzednich latach reklamy wzbudzały chyba więcej emocji, i tym razem nie jest mi łatwo wskazać zwycięzców. Jedno jest pewne – reklama zaangażowana społecznie ma się dobrze. I bardzo dobrze – powtórzę w imieniu wszystkich, którzy wierzą w lepsze jutro.

Oglądając tegoroczne spoty, zdarzyło mi się zaśmiać, uśmiechnąć, a także uronić łzę. Ale chociaż nie chciałabym wyjść na zblazowaną przedstawicielkę branży reklamowej, to jednak – jak rapował Łona – muszę powiedzieć: „wciąż mam nadzieję, że jeszcze kiedyś krzyknę: ach! To doprawdy niezwykłe!”.

Z przymrużeniem oka

Z pewnością warto wyróżnić Amazon, któremu udało się w lekki i zabawny sposób złożyć zuchwałą obietnicę, że przyszłość należy do nich. No i do Aleksy, która radzi sobie z mikrofalą, ale zdarzają się jej duże wpadki. Amazon puszcza do nas oko, mówiąc „hej, teraz Alexa pogada z Tobą o obiedzie, ale cały czas pracujemy nad tym, żeby osiągnąć więcej”. Są fajnie zaangażowani celebryci, jest komizm, ale gdy śmiech cichnie, dociera do nas, że to naprawdę mądry przekaz bez zadęcia i niezwykłych wizji przyszłości tak charakterystycznych dla branży technologicznej.

Szept zamiast krzyku

Co się dzieje, gdy reklama zamiast krzyczeć zmysłowo szepcze? Po tegorocznej reklamie Pure Experience od Michelob przewiduję duży wzrost zainteresowania ASMR. Ogromny plus dla twórców za wykorzystanie czegoś, co może nie jest nowością, ale na pewno nie zostało wyeksploatowane reklamowo. Oglądanie i słuchanie takich spotów to prawdziwa przyjemność, a nie tylko obietnica. Gratyfikacja następuje już w trakcie emisji. A to moim zdaniem wyjątkowo sprytne!

Równość i ekologia

Zwalczanie różnic, femvertising, ekologia… Tego akurat mogliśmy się spodziewać. Kto podszedł do tematu w najciekawszy sposób? Wielkie brawa dla Microsoftu za świetną opowieść, jak technologia daje radość niepełnosprawnym dzieciakom, i to bez rzewnego tonu.

Moje serce skradł jednak konsekwentny w swojej komunikacji Budweiser. Piosenka jest dobra na wszystko. Zwłaszcza gdy połączymy jeden z najważniejszych utworów w historii muzyki, mocny i delikatny zarazem protest song z pięknym filmowym ujęciem. I w tej prostocie tkwi gigantyczna siła tego spotu, który udowadnia, że krótka, nieprzekombinowana, porządnie opowiedziana historia zawsze będzie zachwycać. A to wszystko, aby powiedzieć tylko (albo aż tyle), że Budweiser korzysta z odnawialnych źródeł energii. Dla mnie wow! Bez zadęcia, w świecie marki, o ważnych dla nas tematach.

Choć zdarzają się wpadki

A skoro już o ważnych tematach mowa, to dziwi mnie przekrętka o uzależnieniach w kontekście mrożonego jedzenia, którą zafundował nam Devour. Taki food porn zamiast mnie rozgrzać trochę zmroził. Efekt finalny wywołuje lekki niesmak. Zwłaszcza, że uzależnienie od jedzenia jest realnym problemem.