Dzień z życia Accounta

Jak wygląda dzień pracy accounta w agencji reklamowej? Otóż słowo „wygląda” nie jest tutaj bez znaczenia. Dlaczego? Dlatego, że na pierwszy rzut oka taki dzień może sprawiać wrażenie zwyczajnego, a nawet dosyć spokojnego. Zwykły obserwator mógłby powiedzieć, że account to ktoś, kto spędza większą część dnia pracy przed swoim laptopem, sporo mailuje, od czasu do czasu bierze udział w jakimś spotkaniu, prowadzi bardziej lub mniej żywe rozmowy przez telefon ze swoimi klientami i ciągle czegoś pilnie potrzebuje. O czym rozmawia i co mówi? Że pomoże, że się postara, że wyśle, że wyceni, że grafik napięty, ale walczy i że oczywiście wszystko będzie na czas. Generalnie maluje nam się obraz osoby, dla której niemożliwe nie istnieje 🙂

I wtedy wchodzi ona… Nie – nie cała na biało. Tym razem czarno-biała, ale wcale nie nudna – rzeczywistość.

Rzeczywistość, która pokazuje, że praca accounta wymaga bardzo dobrej organizacji pracy, determinacji  i sporej dawki cierpliwości, którą trzeba aplikować dzień po dniu, przez 5 dni roboczych w tygodniu, co tydzień, przez 12 miesięcy w roku, po każdym przegranym, a zwłaszcza i wygranym przetargu. Rzeczywistość, która pokazuje, że za niepozornym mailem czai się niezwykle merytoryczna i istotna dyskusja, że rozmowa dotyczy bardzo ważnego tematu, a od spotkania zależy być albo nie być nowego, pełnego wyzwań projektu. A jak wiemy, agencja reklamowa to przede wszystkim kreatywni ludzie, którzy tylko czekają na kolejne nietypowe wyzwania. No więc zawieść ich nie można!

dzień accounta
fot. g-stockstudio/Shutterstock.Inc

Osobliwości agencyjnych osobistości

Skoro już jesteśmy przy agencyjnych bohaterach to warto wspomnieć o ich charakterach. Co tu dużo pisać. Po prostu bywają przeróżne. Account w ferworze codziennych prac nad licznymi zleceniami, musi sobie radzić dzielnie z każdym temperamentem, bo doskonale wie, że praca zespołowa to jeden z kluczy do osiągnięcia sukcesu. W toku codziennych działań błyskawicznie poznaje nie tylko osobowości członków poszczególnych teamów, ale także ich szerokie kompetencje. Szybko się przekonuje kto świetnie rysuje, kto sprawnie pisze, a kto najlepiej odnajdzie się w branży gastronomicznej. Nie tylko dlatego, że lubi jeść, ale przede wszystkim dlatego, że się na tym zna.

Nie ma nudy

Dzień accounta często bywa totalną sinusoidą tematyczną. W ciągu ośmiu godzin wydarza się naprawdę sporo. Można przebrnąć przez szeroką w asortyment branżę spożywczą, przerobić temat wydruku plakatów, zgłębić tajniki sprzedaży produktów farmaceutycznych, a skończyć na negocjacjach z podwykonawcą, który pomaga w zorganizowaniu eventu. Na jakiego klienta i z jakim tematem przyjdzie się mierzyć danego dnia to jedna, wielka loteria, a i ją trzeba od czasu do czasu dla kogoś wycenić  w ramach chociażby planowanej akcji konsumenckiej.

dzień accounta
fot. justplay1412/Shutterstock.Inc

Odłożony w czasie sukces smakuje lepiej

Account jako jedna z nielicznych osób w agencji reklamowej ma przyjemność koordynowania projektu od początku do końca. Obserwuje rozwój świeżo powstałej koncepcji czy nowo objawionego pomysłu. Zdarza się, że w ciągu zaledwie jednego dnia pracy z powodzeniem zamyka dany projekt. Niekiedy jednak musi rozprawić się z dziesiątą rundą poprawek, których końca nie widać i zamknąć laptopa z nadzieją na lepsze jutro. Albo bardziej sprzyjające pojutrze.

Punkt widzenia inny niż miejsce siedzenia

Będąc accountem można przez cały dzień nie ruszać się ze swojego mniej lub bardziej wygodnego fotela  i mieć poczucie, że spędziło się kilka godzin w fabryce czekolady albo w laboratorium medycznym. Ilość odbytych rozmów i maili wymienionych na temat produktu należącego do obsługiwanego klienta sprawia, że można odnieść wrażenie jakby się było w murach zupełnie innej firmy.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Zdarzają się sytuacje, w których account podróżuje po całym agencyjnym biurze, zahacza o każde biurko, ma ciągle u kogoś jakieś interesy do załatwienia, prośby i inne tym podobne sprawy. Każdy go widział, każdy z nim rozmawiał, ale nikt nie wie, gdzie się aktualnie znajduje. Wiadomości są na bieżąco wysyłane, feedbacki przekazywane, wszystko skoordynowanie i dostarczane na czas. Jak to możliwe? Nikt nie wie. Skoro sytuacja opanowana to account może faktycznie zniknąć z zasięgu wzroku albo zwyczajnie gdzieś się zgubić w gąszczu asapowych projektów.

dzień accounta
fot. Elle Aon/Shutterstock.Inc

Motywacje i inspiracje

Dzień z życia accounta bywa też bardzo inspirujący. Można zdobywać wiedzę z wielu dziedzin, poznawać świat marek i produktów od podszewki. Obserwować tworzące się strategie i rodzące koncepcje kreatywne. Uczestniczyć w interesujących szkoleniach czy brać udział w jeszcze ciekawszych spotkaniach. Poszerzać wiedzę o nowości branżowe oraz nowinki technologiczne. Inspirować się różnymi podejściami czy wizjami.

Praca accounta jak każda inna obfituje we wzloty i upadki, sukcesy i porażki, a do tego w ekstremalnie krótkie deadliny i niespodziewane zwroty akcji. Po każdym takim dniu jedno jest pewne – jeśli jesteś accountem to wiedz, że już nigdy nie spojrzysz na świat reklamy (a może w ogóle na świat ) tak samo 😊